Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty

11 czerwca 2013

Ratatouille, czyli ratatuj



Cudownie niewymagające (dla kogoś, kto nie ma pojęciu o gotowaniu), w miarę szybkie i genialne w smaku danie. Żadne tam leczo, czy gulasz! Ratatuj z grzankami i kieliszkiem wina świetnie się sprawdza po powrocie z kortu tenisowego, albo gdy zwyczajnie nie mamy pomysłu na obiad a w lodówce za dużo warzyw.

2 cukinie
2 cebule
2 pomidory
2-3 kolorowe papryki
2 marchewki
ew. ziemniak
ząbek czosnku (albo dwa)
4 łyżki przecieru pomidorowego
łyżka oliwy z oliwek
bazylia, chilli, sól, pieprz i co tam jeszcze lubimy wrzucić

Zaczynamy od pokrojenia wszystkiego w paski, plasterki, kostkę, półksiężyce czy nawet gwiazdki, jak ktoś ma za dużo czasu :)

Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy cebulę. Smażymy, aż się zeszkli i dodajemy powoli wszystkie składniki zaczynając od tych, które muszą dłużej się smażyć. Po kilku (ok 3-5) minutach zalewamy ODROBINĄ wody i dusimy pod przykryciem do czasu, aż zmiękną. Na koniec dodajemy przecier pomidorowy i przyprawy.

Przekładamy na talerz, dekorujemy zielskiem i jemy. Później idziemy po dokładkę.

Smacznego!

8 maja 2012

Sernik z rosą

Dzisiaj mam dla Was ciasto wielookazyjne,które dzięki swej gustownej prezencji (jeśli, oczywiście wyjdzie, a z tego przepisu musi - zaręczam)pasuje zarówno na ciasto weekendowe (mniejszym obżartuchom proponuję zamrozić dowolną część, bo po rozmrożeniu jest równie delikatne i smaczne), jak i na imprezy komunijne, bo dobrze się kroi i jest wysokie. Ale po kolei.

Ciasto:
2 szkl. mąki
1/2 szkl. cukru
2 żółtka
1 jajko
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 kostki margaryny

Masa serowa:
1 kg sera (zamiast tych w wiaderku proponuję zmielić ser dwa razy :))
1 szkl. cukru
1/2 szkl. oleju
2 szkl. mleka
budyń śmietankowy
2 jajka
4 żółtka

Rosa:
6 białek
1 szkl. cukru

Wykonanie:

Ciasto: ze składników zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na 30 minut. Masa: Wszystkie składniki wsypać do głębokiej miski i dobrze zmiskować.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i przełożyć schłodzone ciasto (łącznie z bokami blachy). Wylać masę serową i piec ok. 1 godz. w temp. 180st. 15 minut przed końcem pieczenia wyłożyć pianę powoli ubitą z cukrem (rosa) i piec dalej aż piana będzie lekko brązowa. Jak to z sernikami bywa - nie wyciągamy ich z piekarnika od razu, ale czekamy aż ostygnie. Z blachy najlepiej wyjąć go dopiero na drugi dzień.

14 marca 2012

Pychotka



Z racji tego, że dawno nie było żadnych pyszności to dzisiaj mam dla Was przepis na pychotkę, a że pychotka pychotce nierówna, to ta ma bajerancki krem :)

Ciasto:
po 30 dag mąki i margaryny (koniecznie margaryny a nie np. masła)
10 dag cukru
4 jajka
3 łyżki śmietany
łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy
25 dag bakalii (orzechy, migdały, rodzynki)
dżem porzeczkowy (najlepiej taki domowej roboty, bo ten kupny jest okrutnie słodki)

Krem:
4 łyżki cukru pudru
4 żółtka
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
pół litra mleka
20 dag masła

Ciasto: z mąki, żółtek, margaryny, obu cukrów, proszku do pieczenia i śmietany zagnieć ciasto. Rozłóż je na 2 blaszkach i posmaruj dżemem porzeczkowym. Na to ułóż sztywną pianę z 4 białek - zostały po oddzieleniu żółtek potrzebnych do ciasta - (wersja light, bo 4 białka to zdecydowanie za mało - optymalnie wychodzi na 1 ciasto, więc proponuję dołożyć jeszcze 4 białka) i dwóch łyżek cukru. Posyp posiekanymi bakaliami. Piecz 15-20 min w temp. 180st.

Krem (Uwaga Uwaga! "Krem" a nie budyń!): żółtka utrzyj z cukrem pudrem, dodaj obie mąki i wymieszaj z szklanką mleka. Resztę mleka zagotuj, wlej żółtka. Kiedy budyń ostygnie, utrzyj go z masłem na krem. Ułóż na jednym placku i przykryj drugim.

Do tego idealnie pasuje gorzkie latte.

10 stycznia 2012

Naleśniki na ostro



Chyba nie ma sensu pytać was, czy lubicie naleśniki, sporny jest raczej farsz: na słodko, na kwaśno, bez nadzienia, lub na ostro. Wspólnie z Małżonkiem rozsmakowaliśmy się właśnie w tych ostatnich, dlatego podam wam ekspresowy przepis na szybki naleśnikowy obiad który nawet ja, wytrawny kucharz potrafię zrobić :D

Farsz:
ok. 15-20 dag pieczarek
2 średnie cebule
mięso (najlepiej chude, mielone jest zbyt tłuste w połączeniu z olejem) - polecam 3 ugotowane, rozdrobione udka, tudzież podwójny filet z piersi kurczaka
papryka czerwona
20 dag żółtego sera
pół puszki kukurydzy
chili w proszku
przyprawy
olej

Zaczynamy od przygotowania mięsa. Ja gotuję rosół na udkach, bo w ten sposób mam zupę na drugi dzień. Poza tym mięso z udek jest delikatne i chude, podobnie jak duszony na ogniu filet, więc dodajcie to, co akurat macie na stanie. Pamiętajcie, żeby mięsa nie podawać w całości do naleśników tylko pokroić/rozdrobić je wcześniej :)
Farszu wystarczy na około 15 naleśników, więc tyle ich smażymy i zostawiamy do ostygnięcia. W tym czasie wlewamy odrobinę oleju na patelnię i szklimy cebulę. Dodajemy pieczarki i smażymy je tak długo, aż będą miękkie. Wtedy dodajemy pokrojoną w paski paprykę, kukurydzę i na końcu wcześniej przygotowane mięso. Dodajemy chili w proszku i inne przyprawy (warto mieć pod ręką ziarenka smaku) według uznania. To wszystko smażymy jeszcze chwilkę i odstawiamy. Rozkładamy naleśniki, na każdy z nich dodajemy odrobinę farszu (nie za dużo, bo wypadnie, ok 2-3 łyżki), na to układamy plasterek żółtego sera i zwijamy w rulon. Tak przygotowane naleśniki opiekamy jeszcze przez dosłownie chwilkę na oleju (tak by ser mógł się roztopić) i wcinamy.
Smacznego!

16 marca 2011

Słodkości: Sernik z budyniem czekoladowym

Ostatnio znalazłam przepis na ciekawy sernik z budyniem czekoladowym. Szczerze mówiąc, nie przyszłoby mi do głowy takie połączenie, ale na zdjęciu całkiem fajnie to wygląda, więc czemu nie?


Sposób przygotowania wydaje się być banalnie prosty, więc dam sobie z nim radę. Wygląda to tak:

Składniki na ciasto kruche
2,5 szkl. mąki
1,5 szkl. cukru kryształu
ok. 3/4 kostki masła lub margaryny
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa budyniowa:
1 litr mleka
4 budynie czekoladowe

Masa serowa:
0,5 kg zmielonego sera
1 szkl. cukru kryształu
4 jajka
1 budyń bananowy lub waniliowy
aromat cytrynowy do smaku

Przygotowanie:
Z mocno wystudzonych składników szybko zagnieść ciasto i wyłożyć na blaszce. Na litrze mleka ugotować 4 budynie i po wystudzeniu wylać je na surowe ciasto.
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać resztę składników i zmiksować. Następnie dodać ubitą pianę, delikatnie wymieszać i rozsmarować na warstwie budyniu czekoladowego. Piec 50 min w temp. 180 st. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i lekko uchylić drzwiczki. Nie opadnie jeśli zostawimy ciasto do ostygnięcia.

Trudny? Tak myślałam, smacznego! :)

27 lipca 2010

Słodkości: ciasto z kruszonką


Słuchajcie, mam dzisiaj dla Was małą odskocznię od moich gustów i "bezgustów" kulturalno-rozrywkowych i zanim przejdę do konkretów, a co niech będzie, że kontrowersyjnych to uraczę Was czymś słodkim. Ciasto z kruszonką. Czas przygotowania: godzina wszystkiego- łącznie z pierwszym kęsem. No to lecimy!

Ciasto:
4 szklanki mąki tortowej
2 szklanki cukru kryształu
3-4 jajka
pół szklanki oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Kruszonka:
150g mąki (albo 100g mąki i 50 g wiórków kokosowych)
100 g cukru
80 g masła
1 cukier waniliowy

Wszystko to zagnieść, pamiętajmy że kruszonka ma być dobrze połączona, ale sypka!

Dodatkowo:

1,5 słoika dżemu porzeczkowego (jest najlepszy do tego typu ciast)
lub
ok. 3 szklanki owoców sezonowych (większe owoce pokroić na mniejsze kawałki)

Składniki na ciasto wrzucić do miski i dokładnie wymieszać.
Na wysmarowaną masłem i posypaną bułką tartą blachę wyłożyć ciasto i dokładnie rozprowadzić. Dżem lub owoce rozsmarować na cieście i posypać kruszonką.
Piec 40-45 minut w 180-200 stopniach.

Smacznego!

12 marca 2010

Słodkości: kawa

Zirytowana niekończącą się kolejką w Urzędzie Skarbowym, zepsutym bankomatem, ciągle padającym śniegiem i wreszcie ciężkimi siatkami z zakupami, wpadłam do domu z językiem na brodzie i pilną potrzebą napicia się kawy.

Do rondelka wsypałam 3 łyżeczki kawy rozpuszczalnej, 2 łyżeczki cukru i zalałam to odrobiną zagęszczonego mleka. Postawiłam na gazie i miksowałam kilka minut na średnich obrotach. Ot, do czasu zagotowania się. Przelałam do filiżanek i zalałam wrzątkiem. Wyszło takie cudo:


Naprawdę dobrze smakuje i zajmuje dokładnie tyle samo czasu, ile potrzeba na zagotowanie się wody w czajniku. Świetnie smakuje też na zimno, ale wtedy nie ma sensu miksować na gazie, a do filiżanki wrzucamy 2 kostki lodu.

Oczywiście ten sam efekt uzyskamy używając shakera, ale mikser jest mimo wszystko wygodniejszy.

Innym sposobem na fajną domową kawę jest połączenie espresso ze spienionym mlekiem: mleko (3,2% tłuszczu) podgrzewamy i miksujemy kilka dobrych minut. Piankę zostawiamy na kopułkę, a resztę mleka przelewamy do wysokiej szklanki i wlewamy porcję espresso (ok. 50ml). Na wierzchu układamy piankę. Dodajemy trochę ulubionego syropu, np. karmel lub wanilia albo posypujemy czekoladą w proszku.

Osobiście jestem niemal fanatyczną wyznawczynią carmel macchiato ze Starbucks na warszawskim Nowym Świecie, gdzie piekielnie ciężko się dostać. Dużo prościej iść do Coffee Haeven.

Hmm, nie jestem pewna, czy serwują to w Rzeszowie...

Aha, w prezencie ślubnym życzyłabym sobie profesjonalny ekspres do kawy :D

5 marca 2010

Słodkości: Tiramisu


Nie ma chyba bardziej niewdzięcznego ciasta od tiramisu. Zrobić taki krem, by ładnie zakrzepł, wspaniale smakował i przy tym wyglądał przyzwoicie graniczy niemal z cudem. Ale da się zrobić, choć nie za pierwszym razem. Chcąc poczęstować gości właśnie tiramisu, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że jest to kompletnie niepodzielne ciasto- chwila moment i już go nie ma ;) Ale smakuje bosko!

Potrzeba do niego niewiele:
6 żółtek
6 czubatych łyżek cukru
50 dag mascarpone (serek ;))
4 łyżki amaretto (ja wolę rum, ma bardziej wyrazisty smak)
ok. 20 biszkoptów "kocie języczki" (te długie)
1,5 szklanki mocnej, świeżo zaparzonej i wystudzonej kawy (może być rozpuszczalna, ale polecam świeżo zmieloną)
2 łyżki kakao
2 łyżki startej czekolady do ozdoby

Zauważyłam, że krem lepiej trzyma się na pieczonym biszkopcie, więc lepiej upiec niski biszkopt z 4-5 jaj niż patrzeć jak nasze tiramisu "rozpływa się". Mechanizmu pieczenia biszkopta tłumaczyć nie będę ;) Żeby miał posmak kawy należy go natrzeć odrobiną zaparzonej wcześniej kawy.

Wracając do tiramisu. Żółtka przekładam do miski, dodaję cukier i ucieram mikserem na najwyższych obrotach przez 8-10 minut, aż zamienią się puszysty kogel-mogel o barwie prawie białej. Do masy dodaję mascarpone i miksuję minutę, aż całkowicie połączy się z masą jajeczną.
Do kawy dodaję alkohol.

Biszkopty zanurzam w zimnej kawie na 2-3 sekundy, następnie lekko nimi potrząsając, usuwam nadmiar płynu. W płaskim naczyniu układam warstwę biszkoptów/biszkopt pieczony, zalewam je 1/3 masy. Na niej układam następną warstwę namoczonych biszkoptów, zalewam kremem.

Naczynie dokładnie owijam folią spożywczą i wstawiam na co najmniej 4 godziny (albo jeszcze lepiej na całą noc) do lodówki.

Przed podaniem deser kroję na prostokąty (liczę po 2 biszkopty) nożem zanurzonym na chwilę w gorącej wodzie (wtedy krem nie lepi się do noża i ładnie się kroi) i delikatnie wyjmuję z naczynia. Każdą porcję posypuję kakao i czekoladą.

Bon appetit! :)