Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łatwe ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łatwe ciasta. Pokaż wszystkie posty

14 marca 2012

Pychotka



Z racji tego, że dawno nie było żadnych pyszności to dzisiaj mam dla Was przepis na pychotkę, a że pychotka pychotce nierówna, to ta ma bajerancki krem :)

Ciasto:
po 30 dag mąki i margaryny (koniecznie margaryny a nie np. masła)
10 dag cukru
4 jajka
3 łyżki śmietany
łyżeczka proszku do pieczenia
cukier waniliowy
25 dag bakalii (orzechy, migdały, rodzynki)
dżem porzeczkowy (najlepiej taki domowej roboty, bo ten kupny jest okrutnie słodki)

Krem:
4 łyżki cukru pudru
4 żółtka
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
pół litra mleka
20 dag masła

Ciasto: z mąki, żółtek, margaryny, obu cukrów, proszku do pieczenia i śmietany zagnieć ciasto. Rozłóż je na 2 blaszkach i posmaruj dżemem porzeczkowym. Na to ułóż sztywną pianę z 4 białek - zostały po oddzieleniu żółtek potrzebnych do ciasta - (wersja light, bo 4 białka to zdecydowanie za mało - optymalnie wychodzi na 1 ciasto, więc proponuję dołożyć jeszcze 4 białka) i dwóch łyżek cukru. Posyp posiekanymi bakaliami. Piecz 15-20 min w temp. 180st.

Krem (Uwaga Uwaga! "Krem" a nie budyń!): żółtka utrzyj z cukrem pudrem, dodaj obie mąki i wymieszaj z szklanką mleka. Resztę mleka zagotuj, wlej żółtka. Kiedy budyń ostygnie, utrzyj go z masłem na krem. Ułóż na jednym placku i przykryj drugim.

Do tego idealnie pasuje gorzkie latte.

5 lipca 2011

Wayne's Coffee w Rzeszowie

Charles-Maurice de Talleyrand powiedział, że „kawa musi być gorąca jak piekło, czarna jak diabeł, czysta jak anioł, słodka jak miłość”, natomiast Sherlock Holmes uważał, że nic tak nie stymuluje mózgu, jak filiżanka dobrej kawy. Dziś kultura picia kawy jest zjawiskiem globalnym, bo któż nie wyobraża sobie rozpoczęcia dnia od filiżanki aromatycznego czarnego napoju z dodatkiem mleka lub cukru? Kawa stała się dla nas płynem napędowym, który dodaje energii, rozjaśnia umysł i poprawia samopoczucie. Dlatego życie kulturalne coraz częściej skupia się właśnie wokół kawy i degustatorów tego napoju. Dla miłośników dobrej, łagodnej w smaku kawy powstał w Rzeszowie Wayne’s Coffee (ul. 3 Maja), skupiający w sobie jedyną w swoim rodzaju aromatyczną kawę w różnych odsłonach (polecam smakowe Caffe Latte i Caffe Mocha), smaczne przekąski na słodko (ciasta, muffiny) i lunche (lasagne, wrap, panini), miłą atmosferę z dobrą muzyką i przyjaznym wystrojem lokalu.

Wayne’s Coffee to marka, która przywędrowała do nas prosto ze Szwecji, gdzie powstała w 1994 roku. Swoje filie ma w takich krajach jak Dania, Finlandia, Norwegia, Rosja, Chiny czy Arabia Saudyjska. U nas również ma swoich zwolenników a to za sprawą kawiarni w Warszawie (C.H. Złote Tarasy, C.H. Promenada, ul. Grzybowska i ul. Bracka) i w Radomiu (Galeria Słoneczna). Każdego dnia kawę w Wayne’s Coffee wybiera 35 000 osób. W czym tkwi tajemnica sukcesu Wayne’s Coffee? Bezdyskusyjnie w kawie, która jest mieszanką kaw: brazylijskiej jako bazy, kolumbijskiej i etiopskiej dla pełnego aromatu i smaku (m. in. wyrafinowane cechy kawy kolumbijskiej tzw. columbian mild, linia smakowa mokka) oraz dla zindywidualizowania charakterystyki dodana została luksusowa kawa kenijska.

Dwupoziomowy (160m2) rzeszowski Wayne’s Coffee wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów przygotował karty lojalnościowe, rabaty i zestawy promocyjne, smoking room dla palących a dla dzieci kącik, gdzie maluchy mogą bawić się same oraz ogródek dla miłośników świeżego powietrza i słońca. To również idealne miejsce dla spotkań biznesowych i szkoleń. Możliwość rezerwacji miejsc oraz organizacji spotkań tematycznych i grup dyskusyjnych jest dodatkowym atutem tego miejsca. Wszystko to okraszone przyjemnym zapachem świeżo mielonej kawy i muzyką skomponowaną specjalnie dla klientów Wayne’s Coffee sprawia wrażenie ciepła a wygodne kolorowe fotele i sofy zachęcają do przycupnięcia, i skosztowania wszystkich pyszności przygotowanych dla smakoszy kawy i nie tylko.

Lokal na ul. 3 Maja jest dopiero pierwszą kawiarnią w Rzeszowie – kolejna znajdzie swoje miejsce w C.H. Millenium Hall już od października.

16 marca 2011

Słodkości: Sernik z budyniem czekoladowym

Ostatnio znalazłam przepis na ciekawy sernik z budyniem czekoladowym. Szczerze mówiąc, nie przyszłoby mi do głowy takie połączenie, ale na zdjęciu całkiem fajnie to wygląda, więc czemu nie?


Sposób przygotowania wydaje się być banalnie prosty, więc dam sobie z nim radę. Wygląda to tak:

Składniki na ciasto kruche
2,5 szkl. mąki
1,5 szkl. cukru kryształu
ok. 3/4 kostki masła lub margaryny
2 jajka
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Masa budyniowa:
1 litr mleka
4 budynie czekoladowe

Masa serowa:
0,5 kg zmielonego sera
1 szkl. cukru kryształu
4 jajka
1 budyń bananowy lub waniliowy
aromat cytrynowy do smaku

Przygotowanie:
Z mocno wystudzonych składników szybko zagnieść ciasto i wyłożyć na blaszce. Na litrze mleka ugotować 4 budynie i po wystudzeniu wylać je na surowe ciasto.
Żółtka utrzeć z cukrem, dodać resztę składników i zmiksować. Następnie dodać ubitą pianę, delikatnie wymieszać i rozsmarować na warstwie budyniu czekoladowego. Piec 50 min w temp. 180 st. Po upieczeniu wyłączyć piekarnik i lekko uchylić drzwiczki. Nie opadnie jeśli zostawimy ciasto do ostygnięcia.

Trudny? Tak myślałam, smacznego! :)